Teksty na każdy temat (Reklama: konferencje Mazury ,)
Nie odparła na cały głos Maris. Nagle wstała. Przecież ostatnio nikt nie utracił brata, zatem jak ów człowiek mógłby wygrać? Jeszcze tego samego popołudnia Val sprawił, że pożałowała swoich słów. Sher i Leya spędziły cały ranek na treningu, ćwicząc okrążenia. Sena wrzeszczała do nich z dołu, podczas gdy Maris czuwała nad dziewczętami w powietrzu. Po południu S'Rella i Damen mieli korzystać ze skrzydeł należących do akademii, ale Sena poprosiła, żeby odstąpili jedne z nich Valowi, który nie latał od miesiąca i potrzebował świeżego kontaktu z wiatrami. S'Rella zgodziła się bez większych oporów. Kiedy Val pojawił się na platformie obserwacyjnej w pełnym rynsztunku, zobaczył liczne rzesze studentów, którzy chcieli obejrzeć jego ewolucje. W gronie widzów znajdowała się również Maris, która jeszcze nie zdążyła odpiąć skrzydeł. Damen powiedziała Sena. Chcę, żebyś dzisiaj poćwiczył lot ślizgowy. Staraj się lecieć tak blisko wody, jak to jest możliwe. Skrzydła mają być rozpostarte sztywno i równomiernie. Za bardzo się chwiejesz. Musisz się poprawić, bo w końcu spadniesz. Spojrzała na swojego drugiego studenta. Val, ty na razie przelecisz się tylko na próbę. Potem będzie czas na inne ćwiczenia.

(Reklama: )
